Kerygmat (z gr. κήρυγμα, ogłoszenie, proklamacja; κήρυκες /kerykes/ herold; κηρύσσω „głoszę, krzyczę”) to głoszenie podstawowych prawd Ewangelii. Jest sercem i fundamentem ewangelizacji, ponieważ polega na przedstawianiu osoby i dzieła Jezusa Chrystusa. Kerygmat to głoszenie Ewangelii skierowane do serca człowieka. Jego celem jest, by poprzez przedstawienie Jezusa umarłego, zmartwychwstałego i uwielbionego, doświadczyć nowego życia dzięki wierze i nawróceniu. To doświadczenie żywego Jezusa, jako osobistego Zbawiciela, Pana i Mesjasza, otwiera na przyjęcie Ducha Świętego, przez Niego posłanego, który wprowadza nas we wspólnotę zbawionych – Kościół.

MIŁOŚĆ BOŻA

Bóg Cię kocha. Właśnie Ciebie. Zna Twoje imię, nie jesteś Mu obojętny. Uwierz, że Bóg naprawdę do Ciebie przychodzi, zna Cię po imieniu, kocha Cię takim, jakim jesteś dzisiaj. Często chcemy zapracować na miłość, poprawić się, aby zaskarbić sobie miłość Boga. Tymczasem Bóg nie mówi: „Jeśli się poprawisz, jak zmienisz swoje życie, to cię pokocham”, ale Cię kocha. Bezinteresownie, bezwarunkowo, nawet jeśli Ty Go nie kochasz. „Ukochałem cię odwieczną miłością, dlatego też zachowałem dla ciebie łaskawość” – mówi Pan (Jr 31,3).

Często człowiek pyta o sens swojego życia. Jest to pytanie fundamentalne. Uwierzyć w miłość to przyjąć, że nasze życie ma sens. To odnaleźć sens w Bogu, który naszemu życiu nadaje kierunek, powołanie, które dla nas jest najlepsze. Iść tą drogą, realizując ją, oto wspaniały plan dla mojego życia. Bóg naprawdę kocha Ciebie dzisiaj i ma dla Twojego życia wspaniały plan.

Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam. Bóg jest miłością, kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim
(1 J 4,18).

* * *

Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie
i nie zachwieje się moje przymierze pokoju – mówi Pan, który ma litość nad tobą (Iz 54,10).

* * *

Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą,
jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością,
jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa
(Jan Paweł II, Redemptor hominis).

GRZECH

Jesteś grzeszny i oddzielony od Boga, dlatego nie znasz i nie rozpoznajesz Bożej miłości. Grzech jest w nas. Odrzuciliśmy Boga, po swojemu Go zdeformowaliśmy, tak że już nawet nie bardzo wiadomo, kim On jest. Przeciwstawiliśmy się Bogu i nie uznajemy Jego autorytetu w świecie. Jesteśmy anarchistami, buntownikami, egoistami, niezdolnymi do miłości, nieposłusznymi Bogu i uciekającymi przed Nim. Lęk przed Bogiem, przed Jego potępieniem, wynika z braku wiary w Jego przebaczenie i miłość. Utraciliśmy łaskę pierwotnej świętości. Jesteśmy pozbawieni chwały Bożej, rozczarowani samymi sobą. Wielu ludzi nosi w sercu pustkę i smutek, przeżywa depresję.

Jest w nas także kłamstwo i dlatego tak trudno jest nam uznać prawdę o naszym grzechu. Tymczasem:
,,Po głębszym spojrzeniu na własną osobowość uznanie siebie grzesznikiem zdolnym
i skłonnym do popełnienia grzechu jest konieczną zasadą powrotu do Boga” (Jan Paweł II).

Trudno jest uznać swój grzech. Nam także często wydaje się, że jesteśmy wolni.
Tak naprawdę jesteśmy zniewoleni
przez egoizm, agresję, nienawiść, pieniądze, władzę, którą chcemy posiąść. Przedmioty, które zdobyliśmy i których chcemy mieć jak najwięcej, stają się dla nas bożkami.

Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu (J 8, 31).

* * *

A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat,
lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło,
bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków
(J 3,19-20).

* * *

U korzenia ludzkiego grzechu leży kłamstwo jako radykalne odrzucenie prawdy zawartej w słowie Ojca.
Prawda zawarta w słowie Ojca jest następująca: ,,Bóg kocha ciebie i i chce twojego szczęścia.
On jest pełnią życia i tylko On może nadać sens Twojemu życiu”. Tymczasem kłamstwo szatana brzmi:
,,Bóg ciebie nie kocha. Jeśli Go odrzucisz, sam będziesz bogiem. Sam dla siebie jesteś sensem życia, sam kreuj siebie.
Uwierz w to, że jesteś bogiem, że jest w tobie wielka siła, wielka potęga. Bądź niezależny, ja tobie daję władzę, abyś sam tworzył swoje życie.” (Jan Paweł II, Dominum et vivificantem)

JEZUS CHRYSTUS

Chociaż człowiek odrzucił miłość Boga, to jednak Bóg nie przestał go kochać. Chociaż człowiek swoim postępowaniem zasłużył na śmierć, Bóg nie pozostawił go we władzy śmierci. ,,Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty,
zrodzonego pod prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali prawu” (Ga 4,4-5). Jezus umiera na krzyżu, aby Ciebie zbawić. On sam ponosi karę za nasze winy. Spłaca dług, który zaciągnęliśmy i otwiera nam na powrót drogę do Domu Ojca. Śmierć Jezusa i Jego zmartwychwstanie są ofiarą zbawienia. Jezus Chrystus jest jedynym środkiem danym nam przez Boga w celu przezwyciężenia grzechu.
I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia,
w którym moglibyśmy być zbawieni
(Dz 4,12).

* * *

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, aby świat został przez Niego zbawiony (J 3, 16-17).

WIARA I NAWRÓCENIE

Chrześcijaństwo to związek z Jezusem Chrystusem. Nie wystarcza być ochrzczonym. To za mało.
Chrześcijaństwo rozpoczyna się od momentu, gdy osobiście spotka się Jezusa i zaprosi Go do swojego życia.
Być chrześcijaninem znaczy przyjąć Jezusa Chrystusa jako tego, który jest początkiem i końcem wszelkiej rzeczywistości.
Wiara polega na zetknięciu się konkretnego człowieka z Jezusem. Jako warunek wymagana jest tu przemiana serca.Wraz z wiarą potrzebne jest nawrócenie, a więc przyjęcie Jezusa z całą prawdą o Nim, o Jego nauczaniu. Nawrócenie jest nieustannym procesem dostosowywania się do wymogów Ewangelii. Sami z siebie nie możemy się zmienić, ale Jezus zapewnia nas, że dla Boga nie ma nic niemożliwego.
Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy,
wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną
(Ap 3,20).

* * *

Człowiek, który chce siebie zrozumieć do końca nie wedle tylko doraźnych,
częściowych, czasem powierzchownych, a nawet pozornych kryteriów i miar swojej własnej istoty,
musi ze swoim niepokojem, niepewnością, a także słabością i grzesznością, ze swoim życiem i śmiercią przybliżyć się do Chrystusa.
Musi niejako w Niego wejść z sobą samym, musi sobie przyswoić, zasymilować całą rzeczywistość Wcielenia i Odkupienia, aby siebie odnaleźć (Jan Paweł II, Redemptor hominis).

DUCH ŚWIĘTY

Jeśli spotkałeś Jezusa Chrystusa i zaprosiłeś Go do swego życia jako Pana i Zbawiciela –
tym samym stałeś się Jego uczniem. On jest twoim Mistrzem i Nauczycielem.
Idziesz za Nim, ale aby iść za Nim potrzebna jest pomoc Ducha Świętego.
On przychodzi z pomocą naszej słabości. Uzdalnia nas do modlitwy, otwiera nas na Słowo Boże,
nasze serca napełnia miłością Bożą, dodaje odwagi, aby być świadkiem Chrystusa.Duch Święty jest w nas Mądrością, Mocą i Miłością.

Co to oznacza?

Duch Święty doprowadza nas do całej prawdy (J 16,13). Jest źródłem poznania przez wiarę Boga,
historii zbawienia w dziejach świata i w naszym życiu, a więc obecności Boga i działania Boga w nas.
Daje też człowiekowi poznanie prawdy o nim samym, o jego godności, powołaniu i przeznaczeniu ostatecznym.

Gdy mówimy, że Duch Święty jest Mocą – mamy na myśli moc duchową, której potrzebuje każdy człowiek,
aby przeciwstawić się wewnętrznie pokusom i uderzeniom przeciwnika, chcącego nas sprowadzić na fałszywe ścieżki.
Potrzebna jest moc Ducha, bo my sami z siebie jesteśmy słabi, niestali, niewytrwali, chwiejni…
To Duch Święty jest nasza mocą wewnętrzną.

Wreszcie Duch Święty jest Miłością. Jest miłością Ojca do Syna i Syna do Ojca.
A więc jest wewnętrznym życiem Trójcy Przenajświętszej. To On nas uzdalnia do miłości.
Człowiek jest z miłości stworzony przez Boga i do miłości przeznaczony.

Gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi
(Dz 1, 8).

* * *

Otóż zapewniam was, że nikt, pozostając pod natchnieniem Ducha Bożego, nie może mówić: Niech Jezus będzie przeklęty! Nikt też nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: Panem jest Jezus
(1Kor 12, 3).

* * *

A Duch i Oblubienica mówią: Przyjdź! A kto słyszy, niech powie: Przyjdź! I kto odczuwa pragnienie, niech przyjdzie, kto chce, niech wody życia darmo zaczerpnie
(Ap 22, 17).

* * *

Poznanie wiary jest możliwe tylko w Duchu Świętym. Aby pozostawać w jedności z Chrystusem, trzeba najpierw zostać poruszonym przez Ducha Świętego. To On wychodzi naprzeciw nas i wzbudza w nas wiarę. Mocą naszego chrztu, pierwszego sakramentu wiary, życie, które ma swoje źródło w Ojcu i zostaje nam ofiarowane w Synu, jest nam udzielane wewnętrznie i osobowo przez Ducha Świętego w Kościele
(KKK, 683).

WSPÓLNOTA

Człowiek, który uwierzył w Miłość Boga, który z całą swoją grzesznością i małością otworzył się na Jezusa,
uznając Go swoim Panem i Zbawicielem, powinien uczynić następny krok – wejść do konkretnej wspólnoty jako środowiska wiary,
aby tam wzrastać w Duchu Świętym, wzrastać w nowym życiu, które otrzymał od Jezusa.
Trwanie we wspólnocie jest konsekwencją tej pierwszej decyzji – otwarcia się na Pana.Wspólnota jest miejscem służby – tu ujawniają się charyzmaty,
dary Ducha Świętego, które otrzymujemy dla wspólnego dobra.
Tu, we wspólnocie, zjednoczeni wokół Chrystusa, sprawujemy Eucharystię,
która jest źródłem i szczytem wspólnoty, która najbardziej tworzy wspólnotę.

Tu spotykamy się na modlitwie, aby wielbić Pana i przyjmować umocnienie w Duchu Świętym.
To tu, we wspólnocie, słuchamy Słowa Bożego – karmimy się nauką Chrystusa, aby wzrastać w wierze.
Tutaj też doświadczamy miłości, akceptacji, przyjaźni – przez służbę, w której realizujemy ideał życia chrześcijańskiego.
Tu rozpoznajemy nasze powołanie i otrzymujemy moc, aby iść tą drogą.

Albowiem tych, których od wieków poznał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był pierworodnym między wielu braćmi
(Rz 8, 29).

* * *

I On ustanowił jednych apostołami, innych prorokami, innych ewangelistami, innych pasterzami i nauczycielami dla przysposobienia świętych do wykonywania posługi, celem budowania Ciała Chrystusowego, aż dojdziemy wszyscy razem do jedności wiary i pełnego poznania Syna Bożego, do człowieka doskonałego, do miary wielkości według Pełni Chrystusa
(Ef 4, 11-13).

* * *

Ponieważ jeden jest chleb, przeto my, liczni, tworzymy jedno Ciało. Wszyscy bowiem bierzemy z tego samego chleba
(1Kor 10, 17).